
No to powróciliśmy do punktu wyjścia. Z hotelem nie było problemu, wiec na ostatnie dni mamy już spanie zapewnione. Dzisiaj pojechaliśmy pozwiedzać muzea. Pierwsze z nich Indira Ghandi Memorial, znajduje się w willi, w której zastrzelili byłą premier jej sikhijscy ochroniarze w moje urodziny 1984 roku. Muzeum ciekawe, dużo fotosów i przede wszystkim sari, którą miała na sobie Indira Gandhi w dniu morderstwa. Drugie muzeum to Muzeum Gandhiego, znajdujące się w posiadłości w którym spędził ostatnie 144 dni życia, zastrzelony przez hinduskiego nacjonalistę w 1949 roku. Od pokoju w którym spal, do miejsca gdzie się modlił i został zamordowany zrobiona jest w formie śladów stop ostatnia droga Mahatmy. Cale muzeum zszokowało nas swoja multimedialnością. A jednak coś porządnie mogą zrobić.