Logowanie

Log in

Forgot Username or Password ?
New Here? Create an account
INMI
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne

Hindustan Zindabad

tomasz wyrwas
Category: Amritsar
10 July 2010
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_5195Drugą atrakcją (po Złotej Świątyni) dla której warto odwiedzić Amritsar, jest ceremonia zamknięcia granicy (oficjalnie nazywana opuszczeniem flagi) z Pakistanem. Przejście graniczne znajduje się 32 km od miasta i tak po stronie indyjskiej mamy wioskę Attari, a po pakistańskiej Wagah. Zawsze trzeba sprawdzić godzinę rozpoczęcia ceremonii, bo może się ona zmienić, a najlepiej zrobić rekonesans przed Złotą Świątynią skąd odchodzą autobusy i inne środki transportu w tym kierunku. Wynajęcie auta kosztowało 600 rupii, a my pojechaliśmy wspólną taksówką z 5 innymi osobami za 150.

Na miejscu okazało się, że nie można wnosić żadnego jedzenia i napoi, nie mówiąc już o plecakach. Musiałem zostawić swój plecak foto w aucie i ruszyłem zaopatrzony tylko w „tele”. Po drodze czekała nas obowiązkowa przeprawa przez bramki bezpieczeństwa i zostaliśmy rozdzielić się z Agą. Spotkaliśmy się ponownie przed wejściem dla obcokrajowców i po sprawdzeniu paszportów mogliśmy wejść na trybuny. Dzięki Adze mieliśmy najlepsze z możliwych miejscówki, bo nieświadomie przeszła na druga stronę ulicy (ja oczywiście za nią) i tam w cieniu, siedząc na krawężniku, już zostaliśmy. Reszta osób, która z zazdrością w oczach spoglądała w naszą stronę, nie została wpuszczana, o co starała się bardzo surowa żołnierka. Tak więc mieliśmy podwójnego farta, bo do ceremonii zostało 90 minut i nie spaliliśmy się w blokach jak Urlich pod Grunwaldem, a poza tym fotki robione pod słońce też zapewne byłyby lichej jakości.

Już na pierwszy rzut oka widać, że żołnierze biorący udział w uroczystości są starannie selekcjonowani. Szczególnie po stronie pakistańskiej chłopcy z czarnymi brodami, w czarnych uniformach robią duże wrażenie. Ale my oczywiście kibicowaliśmy stronie hinduskiej, po której się znaleźliśmy. Kibicowanie jest chyba najlepszym określeniem tego co się dzieje na trybunach. Pokaz szowinizmu w czystej postaci. Tłum około 5 tys. osób zagrzewany jest do zabawy przez wodzirejów. Na wstępie odbywają się biegi z flagą w stronę bramy granicznej, przy ogłuszającym dopingu publiczności. Następnie można potańczyć w rytm hinduskich melodii, by później przejść do najważniejszego zadania publiczności, czyli do przetrenowania entuzjastycznych okrzyków wychwalających swoje państwo. Nam też się udzieliła atmosfera i po naszemu krzyczeliśmy z tłumem (brzmiało to jak Czołem chłopaki). Główne wykrzykiwane hasło to Hindustan zindabad! czyli Niech Żyją Indie, a 2 bramy dalej (oczywiście nie tak pięknie i donośnie) publiczność wznosi swoje hasło - Pakistan zindabad.

Cały pokaz trwa około 40 minut i warty jest obejrzenia. Rozgrywa się na 200 metrach biegnących od „miniatury bramy Indii” do bramy granicznej. Żołnierze mają za zadanie przestraszyć stronę przeciwną i demonstrują dziwną mimikę, gesty oraz odmienny od zwyczajowego sposób chodu. Skojarzenie z Akademia głupich kroków Monthy Pythona jak najbardziej na miejscu. Nie tylko to łączy słynnych anglików z tym wydarzeniem, ale również filmik, który tu zamieszczam, z trasy Michaela Pallina po Himalajach.

Trochę zrobionych fotek....


  • Next
INMI 2026
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne
We use cookies to improve your experience on our website. By browsing this website, you agree to our use of cookies. Read more about our Privacy Policy.
I accept