Logowanie

Log in

Forgot Username or Password ?
New Here? Create an account
INMI
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne

Adam's Peak i Dambulla

tomasz wyrwas
Category: Sri Lanka
05 January 2015
Hits: 0
Rating:
( 0 Rating )

Krótka wizyta na Adam's Peak, gdzie podobno odciśnięta jest stopa ... kogoś ważnego, oraz najlepiej zachowana świątynia buddyjska na Sri Lance w Dambulli. Z deszczowych gór na słoneczne niziny.

Read More

Park Narodowy Yala

tomasz wyrwas
Category: Sri Lanka
29 August 2014
Hits: 3
Rating:
( 0 Rating )

Park Narodowy Yala leży w południowo-wschodniej części wyspy i oddalony jest o 291 km od stolicy kraju Colombo. Pod względem wielkości Yala ustępuje jedynie parkowi Wilpattu, który znajduje się w północno-zachodniej części Sri Lanki.

Read More

Marrakesh day1

tomasz wyrwas
Category: news
15 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9563

Pierwszy dzień za nami. Przyjechaliśmy do Marrakeszu po 4 godzinach jazdy pociągiem. Dworce bardzo czyste i naprawdę mogą się nimi pochwalić. W Marrakeszu Aga zorientowała się w informacji ile kosztuje taxi do naszego Ryadu - max 16 DRM. Pod dworcem taksiarze mieli inne zdanie - 60 :). Znalazł się jeden, który podrzucił nas za całkowitą cenę 20. Podwiózł nas pod starówkę (medinę) i resztę mieliśmy iść 10 min do naszego miejsca przeznaczenia. Wąskie uliczki i brak oznaczeń sprawił, że się zgubiliśmy.

Read More

Fez, dzień drugi

tomasz wyrwas
Category: news
24 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0340

Z samego rana ruszyliśmy oglądać największą turystyczną atrakcje Fezu - farbiarnie. Dobrze maszerowało się o 8 rano, bo kramiki jeszcze nie otworzone, turystów nie ma i słoneczko też nie weszło na maksymalne obroty. Doprowadził nas napotkany Marokańczyk, który oszczędził nam sporo czasu w znalezieniu interesującego nas miejsca. Pracę farbiarni najlepiej jest obserwować z balkonów sklepów z galanterią skórzaną. Płaci się 10 DRH za wejście, no chyba że ktoś kupi coś z asortymentu, wtedy opłata nie jest już pobierana. Ze względu na zapach oprawianych skór, rozdaje się turystom mięte, którą mogą łagodzić niezbyt miłą dla nozdrzy woń. My nic nie potrzebowaliśmy, może z powodu wczesnej pory i małej intensywności smrodu, a może tak zadziałała na nas cofka z odprowadzenia wody, która wypełniła z rana nasz pokój w riadzie.

Read More

Marrakesh day1 1/2

tomasz wyrwas
Category: news
15 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9588

Ruszyliśmy  w miasto w najgorszej porze dnia, po 11 kiedy słonce już ochoczo przemieszczało się po horyzoncie. Upał ponad 40 stopni, aparaty rozgrzane i nie można dotknąć obudowy.  Ruszyliśmy trasą dobrze nam już znaną, kierując się na południowo-wschodnie obrzeża mediny. Słońce w najwyższym punkcie i trudno znaleźć trochę cienia, żeby przedostać się dalej.  Przyjęliśmy taktykę „żabich skoków” jaką amerykanie zastosowali na Pacyfiku w czasie II wojny światowej. Po 30 minutach marszu, odpoczywaliśmy w pierwszej lepszej knajpie, aby uzupełnić wszystko to co do tego czasu uciekło przez skórę. Z biegiem czasu, przerwy stawały się coraz dłuższe, a pokonywane odległości coraz krótsze.

Read More
Chefchaouen

Chefchaouen

tomasz wyrwas
Category: news
24 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

Mogliśmy już opuścić Fez, najgorszy ze wszystkich naszych pokoi na trasie i ruszyć na północ. Dworzec autobusowy znajduje się bardzo blisko mediny, ale z pełnym obciążeniem pokonywanie stromych wzniesień to spore wyzwanie. Postanowiliśmy wziąć taksówkę. Taksiarz zapewne ma siedemnaścioro dzieci, komplet czterech żon na jakie pozwala mu islam i ledwie wiąże koniec z końcem, bo zaśpiewał nam po 20 DRH od osoby za trasę 500 metrów. Dzień wcześniej jechaliśmy za 20 DRH kilka kilometrów, więc pogoniliśmy dziada, który widząc turystów obładowanych bagażami jak choinki w 40 stopniowym upale myślał, że zgodzą się na drenaż portfela. Za 20 DRH wynajęliśmy pana z wózkiem, który przetransportował nam bagaże. Z przeciwieństwie do tragarzy wynajętych po przyjeździe, ten musiał się namęczyć.

Read More

Fez

tomasz wyrwas
Category: news
23 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0249

Siedemnaście godzin w podróży. Dobrze, że nie było dużo ludzi w autobusie i każdy miał po dwa miejsca, więc można było „zmrużyć oko”. W Fezie wzięliśmy taksę (20 DRH), a później daliśmy zarobić lokalnym drobnym przedsiębiorcom, którzy zapakowali nasze bagaże na wózek i przeprowadzili nas wąskimi uliczkami do naszego Riadu. Skasowali tyle co taksówkarz, a na nasze uwagi, że 10 DRH będzie dobrze, pokazali oburzeni, że musieli ciężko pracować (cały czas mieli z górki). Może jakby dostali po 100 Euro powiedzieliby dziękuje.

Read More

Essaouira odpoczynek

tomasz wyrwas
Category: news
20 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0132

W piątek ruszyliśmy o świcie na sesję foto. Odwiedziliśmy port i szwendaliśmy się po Medinie. Szkoda, że nie pozwalają sobie Marokańczycy robić zdjęć, więc z Magdą skupiamy się na detalach architektonicznych. Dla mnie to trochę odmiany po Indiach, gdzie największą frajdę sprawia poznawanie ludzi, którzy interesują się innym człowiekiem, chcą się czegoś dowiedzieć o innej kulturze. Tutaj miałem tylko monolog muzułmanina, o tym jaka to jego religia jest wspaniała, i żebym sam odnalazł Allaha w sobie.

Read More

Asilah

tomasz wyrwas
Category: news
28 July 2012
Hits: 0
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0634

Podróż do Asilah odbyliśmy dość nietypowo, bo grand taxi. Chefchaouen położony jest w górach, więc kolej nie dociera, a dworzec autobusowy miejscowości to istna „ostatnia stacja rezygnacja”. Kilka połączeń na dzień, więc dopasować rozkład do własnych wymagań jest trudno, tym bardziej, że do Asilah nie ma bezpośredniego połączenia. Grand taxi to większe taksówki, najczęściej mercedesy zabierające 6 osób i kursujące na dłuższych trasach. Hotelowy szef powiedział nam, że taksówka powinna kosztować ok 700 DRH.

Read More

Maroko - Resume

tomasz wyrwas
Category: news
01 August 2012
Hits: 0
Rating:
( 0 Rating )

Dwa tygodnie pobytu w Maroku, przejechane 3 tys. km - czas na podsumowanie.

Plusy, czyli to co nas zdziwiło pozytywnie:

- komunikacja. Zarówno kolej, jak i transport autobusowy na wysokim poziomie. Na dworcach czysto, bezpiecznie i największe zdumienie bezprzewodowy Internet.

- piękny kraj. Pustynia, góry i ocean. Mają wszystko. Miłośnicy trekkingu mają góry, windsurfingu i kitesurfingu świetne warunki nad Atlantykiem, a survivalowcy mogą spróbować swoich sił na Saharze.

Minusy, czyli co nas denerwowało:

- drożyzna. Ceny pomiędzy naszymi a zachodniej Europy. Dobry Riad to wydatek 40-50 Euro (pokój 3 osobowy). Najtaniej spaliśmy w Assilah (30 Euro), ale spowodowane to było Ramadanem i brakiem turystów. Paczka papierosów 3,5 Euro, Cola 1 Euro, kolacja ok 10-12 Euro.

- ludzie. Nie wspominam tu o wszelkiego rodzaju naganiaczach, taksiarzach i innych naciągaczach, bo to już zupełna irytacja i trzeba mieć stalowe nerwy, żeby nie popsuć sobie urlopu. Zwykli ludzie mają „fobię aparatową”, a do tego traktują turystów jako zło konieczne i zwykła ludzka uprzejmość  jest rzadko spotykana. Nie interesuje ich nic poza swoim krajem i uważają się za pępek świata.

- zabytki. Bez większego zachwytu. Na placu Djemaa el Fna w Marrakeszu jakoś magii nie doświadczyłem. Osobiście uważam to za blichtr, mało autentyczne przedstawienie pod turystów. Farbiarnie w Fezie, 20 min. w zupełności wystarczy. Meczetów, poza Hassana II w Casablance nie można zwiedzać, mediny po Jerozolimie niczym mnie nie zaskoczyły. Nie mają nic takiego, żeby powiedzieć „szczęka opada”.

Czy było warto? Na pewno tak. Byłem, widziałem i mogę się wypowiedzieć. Nie była to podróż życia, a Afryka płn. i państwa arabskie to na pewno nie jest mój klimat. Nie ma tej atmosfery, którą można znaleźć w Azji, życzliwych ludzi z którymi można porozmawiać, choćby za pomocą rąk. Poznawanie kraju poprzez kontakt ze zwykłymi mieszkańcami danego państwa jest dla mnie najważniejszy i to w zupełności rekompensuje trudy naszych wspólnych z Księżniczką podróży.

Zapraszam do odwiedzania strony, pojawią się zdjęcia i filmiki nakręcone przez Agę. Mam nadzieję, że nie zanudziłem swoim opisem czytających, ale pisanie bloga po całym dniu zwiedzania to czasami żmudna praca i ciężko jest coś sensownego sklecić. Jeżeli będę posiadał wystarczająca ilość wolnego czasu strona będzie rozwijana. Pozdrawiam serdecznie.

  • Start
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • End
INMI 2026
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne
We use cookies to improve your experience on our website. By browsing this website, you agree to our use of cookies. Read more about our Privacy Policy.
I accept