Logowanie

Log in

Forgot Username or Password ?
New Here? Create an account
INMI
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne

Casablanca

tomasz wyrwas
Category: news
29 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0781Zaczęliśmy od Casablanki i w tym mieście kończymy naszą podróż po Maroku. Wiedzieliśmy, że dużo do zwiedzania w tym mieście nie ma, a jego sława ma tak naprawdę wątłą podstawę. Wszyscy kojarzą największe miasto Maroka tylko z filmem, który został nakręcony wyłącznie w studio, a Humphrey Bogart oraz Ingrid Bergman żegnając się na lotnisku stali przy papierowym samolocie. Ale historia fajna, film też, więc nie będę się czepiać.

Read More

Atlas Wysoki

tomasz wyrwas
Category: news
16 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9792

Własnie wylądowaliśmy w hotelu. Odebrali nas o 7 rano i jestesmy w drodze na największe wydmy na Saharze w Maroku (jak pisalismy). Miało być max. 12 osób, a busa mamy na 17, więc jedziemy cali załadowani. Towarzystwo międzynarodowe, a my jesteśmy najstarsi. No cóż, takie czasy....

Read More

Marrakesh day1 1/2

tomasz wyrwas
Category: news
15 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9588

Ruszyliśmy  w miasto w najgorszej porze dnia, po 11 kiedy słonce już ochoczo przemieszczało się po horyzoncie. Upał ponad 40 stopni, aparaty rozgrzane i nie można dotknąć obudowy.  Ruszyliśmy trasą dobrze nam już znaną, kierując się na południowo-wschodnie obrzeża mediny. Słońce w najwyższym punkcie i trudno znaleźć trochę cienia, żeby przedostać się dalej.  Przyjęliśmy taktykę „żabich skoków” jaką amerykanie zastosowali na Pacyfiku w czasie II wojny światowej. Po 30 minutach marszu, odpoczywaliśmy w pierwszej lepszej knajpie, aby uzupełnić wszystko to co do tego czasu uciekło przez skórę. Z biegiem czasu, przerwy stawały się coraz dłuższe, a pokonywane odległości coraz krótsze.

Read More

Sahara

tomasz wyrwas
Category: news
18 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

sahara2

Kulminacyjnym punktem naszej wycieczki była Merzouga, mieścina w której trzeba przesiąść się na wielbłądy, gdyż najzwyczajniej w świecie kończy się droga. Patrząc na mapę widać, że z Marakeszu zrobiliśmy około 600 km, więc kawał Maroka już zwiedzony. Zapakowano nas na grzbiet dromaderów i ruszyliśmy pod opieką Berberów na pustynię. Półtora godzinna podróż do najlepszych nie należała, bo pierwszy raz w życiu korzystaliśmy z usług niezmechanizowanego transportu. Przydała się Arafatka, którą przywieźliśmy z Izraela, bo kilka razy zaatakował nas silny podmuch wiatru niosący ze sobą gorący piach. Ja nawet założyłem ochrony kapturek na plecak, ale po pierwszym podmuchu został wchłonięty przez Saharę. Obozowisko położone pod największą wydmą składało się z kilku namiotów.

Read More

Asilah

tomasz wyrwas
Category: news
28 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0634

Podróż do Asilah odbyliśmy dość nietypowo, bo grand taxi. Chefchaouen położony jest w górach, więc kolej nie dociera, a dworzec autobusowy miejscowości to istna „ostatnia stacja rezygnacja”. Kilka połączeń na dzień, więc dopasować rozkład do własnych wymagań jest trudno, tym bardziej, że do Asilah nie ma bezpośredniego połączenia. Grand taxi to większe taksówki, najczęściej mercedesy zabierające 6 osób i kursujące na dłuższych trasach. Hotelowy szef powiedział nam, że taksówka powinna kosztować ok 700 DRH.

Read More

Essaouira odpoczynek

tomasz wyrwas
Category: news
20 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0132

W piątek ruszyliśmy o świcie na sesję foto. Odwiedziliśmy port i szwendaliśmy się po Medinie. Szkoda, że nie pozwalają sobie Marokańczycy robić zdjęć, więc z Magdą skupiamy się na detalach architektonicznych. Dla mnie to trochę odmiany po Indiach, gdzie największą frajdę sprawia poznawanie ludzi, którzy interesują się innym człowiekiem, chcą się czegoś dowiedzieć o innej kulturze. Tutaj miałem tylko monolog muzułmanina, o tym jaka to jego religia jest wspaniała, i żebym sam odnalazł Allaha w sobie.

Read More

W drodze do Fezu

tomasz wyrwas
Category: news
21 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0198Ostatni dzień w Essaouirze. Wykorzystaliśmy maksymalnie jak mogliśmy naszą ostatnią dobę hotelową. Dobrze, że pozwolono nam zostawić plecaki, więc mogliśmy jeszcze swobodnie pochodzić po mieście. Zaliczyliśmy ostatnie punkty: bastion oraz targ z przyprawami. Odwiedziliśmy plażę miejską i tym razem wzięliśmy leżaczki, zbijając cenę z 25 DRH za osobę na 50 za naszą trójkę. Odrobina luksusu na pożegnanie.

Read More

Essaouira

tomasz wyrwas
Category: news
20 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9973

Odpoczęliśmy w Rijadzie w Marrakeszu po pustynnej przygodzie i trzeba było przemieścić się na zachód nad Pacyfik. Dobrze, że poszliśmy z Agą kupić bilety na dworzec autobusowy, który na szczęście znajdował się kilkaset metrów od miejsca naszego kwaterowania. Wybraliśmy CTM, czyli narodowego przewoźnika, który przede wszystkim zastępuje kolej, na terenach, gdzie nie można dostać się tą drogą. Bilety po 75 DRH plus 5 za bagaż. Ruszyliśmy w samo południe w 3,5 godz. podróż klimatyzowanym autokarem, w którym większość stanowili zagraniczni turyści.

Read More

Marrakesh day1

tomasz wyrwas
Category: news
15 July 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

IMG_9563

Pierwszy dzień za nami. Przyjechaliśmy do Marrakeszu po 4 godzinach jazdy pociągiem. Dworce bardzo czyste i naprawdę mogą się nimi pochwalić. W Marrakeszu Aga zorientowała się w informacji ile kosztuje taxi do naszego Ryadu - max 16 DRM. Pod dworcem taksiarze mieli inne zdanie - 60 :). Znalazł się jeden, który podrzucił nas za całkowitą cenę 20. Podwiózł nas pod starówkę (medinę) i resztę mieliśmy iść 10 min do naszego miejsca przeznaczenia. Wąskie uliczki i brak oznaczeń sprawił, że się zgubiliśmy.

Read More

Maroko - Resume

tomasz wyrwas
Category: news
01 August 2012
Hits: 1
Rating:
( 0 Rating )

Dwa tygodnie pobytu w Maroku, przejechane 3 tys. km - czas na podsumowanie.

Plusy, czyli to co nas zdziwiło pozytywnie:

- komunikacja. Zarówno kolej, jak i transport autobusowy na wysokim poziomie. Na dworcach czysto, bezpiecznie i największe zdumienie bezprzewodowy Internet.

- piękny kraj. Pustynia, góry i ocean. Mają wszystko. Miłośnicy trekkingu mają góry, windsurfingu i kitesurfingu świetne warunki nad Atlantykiem, a survivalowcy mogą spróbować swoich sił na Saharze.

Minusy, czyli co nas denerwowało:

- drożyzna. Ceny pomiędzy naszymi a zachodniej Europy. Dobry Riad to wydatek 40-50 Euro (pokój 3 osobowy). Najtaniej spaliśmy w Assilah (30 Euro), ale spowodowane to było Ramadanem i brakiem turystów. Paczka papierosów 3,5 Euro, Cola 1 Euro, kolacja ok 10-12 Euro.

- ludzie. Nie wspominam tu o wszelkiego rodzaju naganiaczach, taksiarzach i innych naciągaczach, bo to już zupełna irytacja i trzeba mieć stalowe nerwy, żeby nie popsuć sobie urlopu. Zwykli ludzie mają „fobię aparatową”, a do tego traktują turystów jako zło konieczne i zwykła ludzka uprzejmość  jest rzadko spotykana. Nie interesuje ich nic poza swoim krajem i uważają się za pępek świata.

- zabytki. Bez większego zachwytu. Na placu Djemaa el Fna w Marrakeszu jakoś magii nie doświadczyłem. Osobiście uważam to za blichtr, mało autentyczne przedstawienie pod turystów. Farbiarnie w Fezie, 20 min. w zupełności wystarczy. Meczetów, poza Hassana II w Casablance nie można zwiedzać, mediny po Jerozolimie niczym mnie nie zaskoczyły. Nie mają nic takiego, żeby powiedzieć „szczęka opada”.

Czy było warto? Na pewno tak. Byłem, widziałem i mogę się wypowiedzieć. Nie była to podróż życia, a Afryka płn. i państwa arabskie to na pewno nie jest mój klimat. Nie ma tej atmosfery, którą można znaleźć w Azji, życzliwych ludzi z którymi można porozmawiać, choćby za pomocą rąk. Poznawanie kraju poprzez kontakt ze zwykłymi mieszkańcami danego państwa jest dla mnie najważniejszy i to w zupełności rekompensuje trudy naszych wspólnych z Księżniczką podróży.

Zapraszam do odwiedzania strony, pojawią się zdjęcia i filmiki nakręcone przez Agę. Mam nadzieję, że nie zanudziłem swoim opisem czytających, ale pisanie bloga po całym dniu zwiedzania to czasami żmudna praca i ciężko jest coś sensownego sklecić. Jeżeli będę posiadał wystarczająca ilość wolnego czasu strona będzie rozwijana. Pozdrawiam serdecznie.


  • 1
  • 2
  • End
INMI 2026
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne
We use cookies to improve your experience on our website. By browsing this website, you agree to our use of cookies. Read more about our Privacy Policy.
I accept