Wróciliśmy z Nary, kąpiel i wieczorne atrakcje na mieście. Jutro najważniejszy dzień w Kyoto, główna parada festiwalu. W Hostelu już mamy dodatkowych 10 osób i tak przyjemnie jak na początku nie jest. Problemy z dostępem do netu i kolejki do łazienki. Para ze skandynawi, włoch i grupka koreańczyków (raczej tych południowych :)) zapełniła nasze miejsce noclegowe, więc tym większa ochota iść na wieczorny obchód. Dzisiejsza noc przed pochodem nazywana jest yoiyama, wczoraj mieliśmy yoiyoiyama, a jak łatwo się domyślić przedwczoraj była yoiyoiyoiyama. Proszę już nie tworzyć dłuższych nazw, ponieważ skończyli tylko na świętowaniu przez trzy noce....
