
Dzisiaj wynajęliśmy samochód i pojechaliśmy zwiedzać forty. Do najsłynniejszego fortu Amber można wjechać na słoniach, ale że my stronimy od zwierzaków, więc sobie darowaliśmy tę atrakcję. Nie wyglądało to zbyt zachęcająco. Krótki podjazd, a słonie mało umalowane. Żeby tylko wyciągnąć kasę od turystów. Same forty warte zobaczenie, ale bez szału, zobaczyć dwa i spokój na całe Indie. Podjechaliśmy później w kilka miejsc, które leżą z dala od centrum, żeby jutro skupić się tylko na starym mieście. To ostatnia rzecz jaka mamy do zaliczenia w Jaipurze, wiec będzie można w końcu się wyspać.
