
.... No to po zakupach... Aga cała szczęśliwa, a ja wiernie asystowałem i dałem jej się wyszaleć. Trochę pokręciliśmy kamera przy Tanku, bo poranek zgromadził rzesze pielgrzymów nad rzeka. Połaziliśmy w sumie wokół naszej części w której mieszkamy i większość rzeczy już zakupiliśmy (tak mówi specjalistka). Siedzimy w kawiarence i czekamy na lepsze słońce do robienia zdjęć.
