Logowanie

Log in

Forgot Username or Password ?
New Here? Create an account
INMI
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne

Casablanca

tomasz wyrwas
Category: news
29 July 2012
Hits: 2
Rating:
( 0 Rating )

IMG_0781Zaczęliśmy od Casablanki i w tym mieście kończymy naszą podróż po Maroku. Wiedzieliśmy, że dużo do zwiedzania w tym mieście nie ma, a jego sława ma tak naprawdę wątłą podstawę. Wszyscy kojarzą największe miasto Maroka tylko z filmem, który został nakręcony wyłącznie w studio, a Humphrey Bogart oraz Ingrid Bergman żegnając się na lotnisku stali przy papierowym samolocie. Ale historia fajna, film też, więc nie będę się czepiać.

Największą atrakcją Casy (powszechnie przyjęty skrót) jest jeden z największych meczetów na świecie - meczet Hassana II.  W głównej sali modlitewnej może zmieścić się 25 tysięcy muzułmanów, a na jego rozległym dziedzińcu dalsze 80 tysięcy. Do świątyni przylega minaret o wysokości 210 metrów, co czyni go najwyższym minaretem na świecie i najwyższą budowlą w Maroku.

https://www.youtube.com/watch?v=MgJxaSeuYL4

My stawiliśmy się pod tą fenomenalną budowlą z całym naszym dobytkiem. Okazało się, że dworzec kolejowy oraz autobusowy nie mają przechowalni bagaży. Utrudniło to nam zwiedzanie, ale główną atrakcję zaliczyliśmy. No może nie tak do końca. Wybudowany w latach 1986-93 meczet, jest co prawda otwarty dla innowierców, ale nas poinformowano, że można było zwiedzać do południa i zapraszają jutro. Mnie udało się wejść trochę dalej, bo znalazł się Pan, który za drobną opłatą oprowadził po części zamkniętej dla szerszej publiczności.

Resztę dnia spędziliśmy oczekując na wylot. Pierwszy przystanek zaliczyliśmy w Pizza Hat, w której byliśmy jedynymi gośćmi, a wieczorem rozgościliśmy się w knajpie na lotnisku, aby obejrzeć naszych siatkarzy w meczu z Włochami. Dziesięć godzin czekania we Frankfurcie i zmęczeni dojechaliśmy do domu, w którym tradycyjnie rodzice podjęli nas gołąbkami.


  • Prev
  • Next
INMI 2026
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Miejsca
    • Indie
      • 2010
      • 2012
      • 2013
      • 2015
      • 2017
    • Japonia
      • Kioto
      • Tokio
    • Izrael
    • Sri Lanka
    • Maroko
    • Meksyk
    • Chiny
    • Rumunia
      • 2016
      • Maramuresz
      • Bukowina
    • Europa
    • Polska
    • Elbląg
    • Gruzja
  • Video
  • Rodzinne
We use cookies to improve your experience on our website. By browsing this website, you agree to our use of cookies. Read more about our Privacy Policy.
I accept